Archiwum Polityki

Celny strzał w stopę

Sprawa ułaskawienia Sobotki stawia w trudnej sytuacji także zwolenników prezydenta

Aleksander Kwaśniewski przez dziesięć lat kończącej się prezydentury dał wielokrotnie dowody swojej nieprzeciętnej zręczności politycznej i – rzec można – socjotechnicznej. Unikał działań, które jednoznacznie kojarzyłyby go z politycznym matecznikiem, czyli SLD. Dlatego dziwi rozpoczęcie procedury ułaskawieniowej wobec Zbigniewa Sobotki. Wygląda to, jakby prezydent z pełnym rozmysłem, dokładnie celując, sam sobie strzelił w stopę. Nie mógł się spodziewać niczego innego niż powszechnego oburzenia.

Polityka 49.2005 (2533) z dnia 10.12.2005; Komentarze; s. 18