Archiwum Polityki

Klasa średnia

Ponad 20 lat byłem pracownikiem Dolnośląskiej Fabryki Instrumentów Lutniczych Defil w Lubinie. Ponad 10 lat kierowałem działem kontroli jakości tej fabryki. Niestety, z niektórymi wypowiedziami lutników z Lubina zamieszczonymi w artykule Mariusza Urbanka [„Mężny świerk, falisty jawor”, POLITYKA 51/52/02, o lutnikach z Lubina – red.] pozwolę sobie nie zgodzić się. (...) Najbardziej zbulwersowała mnie wypowiedź czołowego artysty lutnika z Lubina Tadeusza Słodyczki: „Skrzypce z Defil były takie, że gdyby na skrzynkę z gwoździami nałożyć struny, to dźwięk byłby i tak lepszy”.

Polityka 5.2003 (2386) z dnia 01.02.2003; Listy; s. 89