Archiwum Polityki

Ręce precz od beaujolais!

Niewinna uwaga konesera win François Maussa, że beaujolais to vin de merde, czyli, co tu kryć, wino gówniane, wywołało w ojczyźnie tego trunku prawdziwą burzę. Przede wszystkim uderzyła ona w posłańca, czyli w niewielki „Lyon Mag”, który słowa te nieopatrznie wydrukował. Proces o zniesławienie, wytoczony przy użyciu najcięższych dział, dziennikarze przegrali, skutkiem czego pismo pewnie zbankrutuje. 375 tys. euro zasądzonej kary to wielka jak na praktykę sądowo-dziennikarską suma, zwłaszcza że rzecz dotyczyła subiektywnej w końcu oceny jakości młodego wina.

Polityka 6.2003 (2387) z dnia 08.02.2003; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 15