Archiwum Polityki

Twierdza Elektrim

Siedziba Elektrimu w miniony piątek przypominała twierdzę – zaryglowane wejście, wzmocniona ochrona, nawet sklepy mieszczące się na parterze pozamykane. W ten sposób zarząd spółki chciał bronić się przed spodziewanym atakiem grupy akcjonariuszy dążących do przejęcia władzy.

Środki ostrożności podjęto w związku z planowanym nadzwyczajnym walnym zgromadzeniem akcjonariuszy. Zwołano je na wniosek grupy posiadaczy akcji, a potem z ich inicjatywy przesunięto na 14 maja. Nowego terminu nie zaakceptowali akcjonariusze skupieni wokół francuskiego koncernu Vivendi i zapowiedzieli, że stawią się na walne w piątek. Władze spółki zabarykadowały się więc z obawy, by rozłam wśród właścicieli nie doprowadził do powstania alternatywnego zarządu.

Polityka 17.2001 (2295) z dnia 28.04.2001; Wydarzenia; s. 18