Archiwum Polityki

Górala żal

W sobotę rozpoczyna się Światowy Zjazd Polonii i Polaków z zagranicy. Przedstawiciele najwyższych władz w przemówieniach podkreślą, że ta szczególna jedna czwarta naszej wielkiej wspólnoty narodowej, mieszkająca za granicą, dobrze przysłużyła się ojczyźnie. W Warszawie zespół Mazowsze wystąpi z koncertem „Nad Wisłą się urodziłem”, a na rynku w Krakowie zobaczymy uroczysty finał koncertu „Do kraju tego – tęskno mi Panie”. To wszystko ładnie. Jednak niepodległa Polska powinna przede wszystkim spłacić dług wobec Polonii.

Referat wprowadzający do obrad zjazdu arcybiskup Szczepan Wesoły, duchowy opiekun Polonii, zatytułował: „Kryzys i wizja życia organizacyjnego na emigracji”. Kryzys? Emigracja przeżywała go zawsze. Jej niestrudzony bard, poeta i kabareciarz Marian Hemar w latach 50. napisał taki wierszyk:

„Takie morza, takie ziemie
Tyle nieba, tyle drogi,
Takie szumne akademie,
Takie rzewne nekrologi.
Delikatna sytuacja,
Ale jednak chodzi o nią:
Czyśmy jeszcze emigracja,
Czy jesteśmy już »Polonią«?

Polityka 17.2001 (2295) z dnia 28.04.2001; Świat; s. 32