Archiwum Polityki

Państwo musi, ale nie może

Odchodząca ekipa zostawia następcom dziurawą kasę z zaminowanym dostępem. Każdy krok w kierunku niezbędnego uzdrowienia finansów publicznych grozi społeczną eksplozją. Bezruch jest jeszcze bardziej niebezpieczny.

Społeczeństwo nie takiej alternatywy się spodziewa. Większość wyborców głosowała przecież na tych, którzy obiecali, że będzie lepiej. Ostatnie wrześniowe badania Pentora pokazują, że 56 proc. badanych nie godzi się na osobiste wyrzeczenia, nawet jeśli mogłyby one poprawić w bliskiej przyszłości ogólną sytuację gospodarczą. Gotowość taką wyraża tylko co czwarty Polak.

Powodów do tak gromkiego „nie” jest zapewne wiele. Jesteśmy społeczeństwem biednym, coraz bardziej przerażonym szybko rosnącym bezrobociem, więc wydaje nam się, że kolejne wyrzeczenia nie są już możliwe.

Polityka 41.2001 (2319) z dnia 13.10.2001; Gospodarka; s. 60