Archiwum Polityki

Sto lat Nagrody Nobla

Alfred Bernhard Nobel ustanowił w testamencie, że „nagrody powinni otrzymać ci, którzy w ciągu poprzedniego roku obdarzyli ludzkość największymi dobrodziejstwami. Procenty podzieli się na pięć części: jedna dla osoby, która dokonała najważniejszego odkrycia lub wynalazku z fizyki. Podobnie dla odkrywcy z chemii, fizjologii oraz za dokonania w dziedzinie literatury i na rzecz pokoju światowego”. Sto lat temu przyznano je po raz pierwszy.

Obecnie niewiele zostało z tego zapisu – jest w nim mowa o jednej osobie, a nagrodę otrzymują nawet trzej laureaci z każdej dziedziny. Zamiast pięciu dziedzin mamy sześć: w 1968 r. doszła ekonomia. (Gwoli ścisłości: tę nagrodę ufundował Bank Szwecji na cześć Alfreda Nobla.) Nagrodę Pokojową otrzymują nie tylko poszczególne osoby, ale również instytucje, a niedawno człowiek i instytucja jednocześnie (Joseph Rotblat i ruch Pugwash). A z tym „dobrodziejstwem dla ludzkości” też różnie bywało, o czym świadczy nagrodzenie w dziedzinie chemii w 1918 r.

Polityka 41.2001 (2319) z dnia 13.10.2001; Nauka; s. 78