Archiwum Polityki

Dobry, skąpy, niecierpliwy

„Syn kapłana” to coś więcej niż biografia pisarza. To znakomity esej, mozaika wspomnień i myśli ludzi, którzy zapamiętali Stryjkowskiego z codzienności. Refleksje autora poprzeplatane są opowieściami m.in. Julii Hartwig, Marii Iwaszkiewicz, Pawła Hertza, Ryszarda Matuszewskiego, Michała Głowińskiego, Henryka Berezy.

PIOTR SZEWC: Julian Stryjkowski był dla mnie postacią bardzo ważną. Wielkiego i wybitnego pisarza, którego podziwiałem, poznałem w 1987 r. Zaprosił mnie do siebie, kiedy wydałem moją pierwszą powieść. Był jej entuzjastą, napisał przedmowę do drugiego wydania i bezustannie zachęcał mnie do pisania kolejnej. Myślę, że ucieszyłby się ze „Zmierzchów i poranków”. Nasze spotkania zaowocowały też „Ocalonym na wschodzie”, wywiadem-rzeką, będącym zapisem wielogodzinnych rozmów.

Polityka 40.2001 (2318) z dnia 06.10.2001; Kultura; s. 59
Reklama