Archiwum Polityki

Pieśń dekownika

1. Pewnie tak jest zawsze, ale w ostatnich tygodniach tak jest bardziej. Piszę, żeby własnym myślom utorować drogę, żeby samemu się w tym wszystkim połapać, piszę w poczuciu nienadążania za sprawami, w wyniszczającym konstrukcje myślowe przeświadczeniu, że jak ten tekst się ukaże, wszystko może być inaczej, w wyjątkowym sceptycyzmie co do możliwości formy i języka, w zwyczajnej niepewności, czy jak wieczorem włączę telewizor, nie rozbłyśnie on jakimiś nowymi sensacyjnymi albo tylko apokaliptycznymi nowinami.

Polityka 40.2001 (2318) z dnia 06.10.2001; Pilch; s. 94
Reklama