Archiwum Polityki

O grze w wista

Patrząc na zacietrzewienie polityczne panoszące się w naszej III Rzeczypospolitej przypominam sobie zawsze to samo wydarzenie, o którym opowiadał mi w ramach rodzinnych wspominków ojciec Badeni OP. Oto w 1912 r. socjalista Ignacy Daszyński wyjeżdżał koleją warszawsko-wiedeńską na sesję parlamentu CK austro-węgierskiego. Na dworzec stołeczny odprowadzał go tłum robotników powiewających czerwonymi sztandarami, śpiewających „Międzynarodówkę” i „Warszawiankę 1905”: „Ha!

Polityka 33.2000 (2258) z dnia 12.08.2000; Stomma; s. 90