Archiwum Polityki

Doktor na wizytówce

Drukujemy dziś kolejne głosy w dyskusji, której temperatura nie słabnie od kilku tygodni. Zainicjowaliśmy ją Raportem „Desperados” (POLITYKA 10), zobowiązując się jednocześnie do fundowania stypendiów młodym, wybitnym naukowcom. Do naszej akcji przyłączają się kolejni fundatorzy. Tymczasem czytelnicy zwracają uwagę na wiele wadliwych, nieraz graniczących z absurdem, reguł finansowania polskiej nauki.

Desperados to nie tylko młodzi naukowcy, ale większość pracowników naukowo-dydaktycznych, także wielu profesorów. W pierwszej połowie lat 90. młodzi ludzie kierowali się przede wszystkim do biznesu i tam znajdowali pole dla działania. O łączeniu doświadczeń zawodowych z badaniami naukowymi mało kto wtedy myślał. Pod koniec poprzedniej dekady ten proces osłabł i coraz częściej do mnie i moich kolegów zwracają się pracownicy różnych przedsiębiorstw i instytucji wyrażając chęć wykorzystywania swych doświadczeń biznesowych w pracy nad doktoratami.

Polityka 16.2001 (2294) z dnia 21.04.2001; Społeczeństwo; s. 80
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >