Archiwum Polityki

Opinie

Marian Krzaklewski
przewodniczący Solidarności:

„–...wściekłość może Pana doprowadzić do płaczu?
– Nie płaczę z wściekłości, raczej popadam w stan krótkiej depresji. Ale nie patologicznej. Bo na szczęście mam w sobie geny pogodnego człowieka. Moi bliscy, kiedy usłyszeli – ostatnio modną – piosenkę o »Marianie, co ze schodów spadł...«, ułożyli nową zwrotkę, że »To nie jest wcale Marian nasz, bo on ma nadal uśmiechniętą twarz i zawsze mocno wierzy w to, że dobro zwycięży zło«”.

Polityka 4.2002 (2334) z dnia 26.01.2002; Opinie; s. 88