Archiwum Polityki

Za plecami Imeldy

Etos rycerski nie przewiduje sytuacji, w której mężczyzna przeżywa strach. W praktyce nie mając wglądu w duszę innego człowieka pragniemy, aby nigdy nie zdradzał oznak strachu, a to, co czuje w duszy, jest jego prywatną sprawą. Przyznawać się do lęku nie wypada – przynajmniej w chwili, kiedy się go odczuwa – można natomiast przyznawać się wtedy, kiedy zagrożenie przeminie, a lęk został bohatersko pokonany. Człowiek, który lęku nie odczuwa, wydaje się pozbawiony wyobraźni.

Polityka 5.2002 (2335) z dnia 02.02.2002; Zanussi; s. 89
Reklama