Archiwum Polityki

Krokodyla kup mi luby

Pisał Jan Kochanowski we fraszce „Do Jana”:

„Na koniec masz dróg wiele krzywdy swej wetować,
A tych bych wolał, niż się ustawnie frasować.
Ale mężem być trzeba, ani dbać o owe
Zmyślone skargi, bo to łzy krokodylowe”.

W ten sposób zawędrowało po raz pierwszy do tradycji polskiej, jeśli się mylę, niech mnie specjaliści poprawią, wierzenie o łzach, które wylewa krokodyl nad swoją ofiarą. Zaczerpnął je Kochanowski zapewne z „Homilii” Asteriusza z Amazji.

Polityka 27.2006 (2561) z dnia 08.07.2006; Stomma; s. 101
Reklama