Archiwum Polityki

Pociąg do Rzymu

[bardzo dobre]

Filmowe „Quo vadis” jest jak owa lokomotywa z wiersza Tuwima: ciągnie za sobą mnóstwo wagonów. A w pierwszym wagonie siedzą wydawcy nie tylko oryginału, ale licznych okołostarożytnych książek. W drugim – wszelcy producenci gadżetów, zeszytów, zabawek, wykorzystujący rzymskich bohaterów. Zaś w trzecim i dalszych – organizatorzy wystaw. W stolicy otworzono dwie ekspozycje prezentujące zdjęcia z filmowego planu (Krzysztofa Wojciewskiego w galerii ZPAF i Piotra Bunowicza w Prohibicji).

Polityka 39.2001 (2317) z dnia 29.09.2001; Kultura; s. 52
Reklama