Archiwum Polityki

Dwa oblicza zemsty

Ostraszliwej tragedii amerykańskiej i mającej być odpowiedzią na nią wielkiej ofensywie antyterrorystycznej napisano już prawie wszystko. Ale właśnie – prawie. Jeden bowiem kluczowy problem uchodzi jakby uwagi większości naszych komentatorów i analityków. Zbrodnie dokonane w Nowym Jorku pokazały dobitnie, że międzynarodowy terroryzm przekroczył kolejny próg ilościowy. Nie jakościowy jednak. Już przedtem porywano samoloty i mordowano z zimną krwią ich pasażerów, wysadzano w powietrze pełne cywilów budynki, rzucano bomby w Bogu ducha winny tłum, porywano i zabijano zakładników, wyrzynano całe wsie etc.

Polityka 39.2001 (2317) z dnia 29.09.2001; Stomma; s. 114
Reklama