Archiwum Polityki

Cień Wielkiego Rekwizytora

Po szumowinach poznać, co się pichci – pisał Lec. Po rekwizytach można zgadnąć, jaka sztuka będzie grana, chociaż na scenie mieszają się konwencje, tragicy obsadzani są w farsetkach, główne role przypadają samorodkom, znającym fabułę dramatu ze słyszenia, z rozmów w garderobach. W pamięci ludzi teatru przechowała się historyjka o artyście, któremu zaproponowano granie Edypa.

– Ja miałbym z mamuśką? Nigdy! – zawołał trzęsąc się z oburzenia.

Jakie rekwizyty wystawiane są dziś na pokaz, by przygotować widzów na dłuższą odsiadkę w IV RP?

Harmonijki pieniędzy, ewentualnie wachlarzyki – pokazują tę forsę w dziennikach telewizyjnych, ilekroć mowa o korupcji, kolejnym zatrzymaniu. Chwyt zapożyczony został z komuszej propagandy. Tyle że wtedy złotówki zastępowały dolary, zatrzymani byli szpiegami CIA, MI-6, BND bądź elementem wywrotowym opłacanym przez imperialistów.

Mieczyki Chrobrego – wpinane w klapę rzewne pamiątki po bohaterach ruchu narodowego. Nosicielom mieczyków zakazano wstępu na stadiony. Za to mogą nimi szpanować w bezpośredniej bliskości edukatora i wychowawcy młodych, polityka wielkiego formatu. Ot, mniej więcej formatu dwóch Wierzejskich plus Orzechowski.

Bezzałogowiec wyposażony w kierunkowe mikrofony, helikopter naszpikowany elektroniką – tego nam nie pokazują, o tym tylko się opowiada przy okazji wykrycia afery. Polatuje nad naszymi głowami cud techniki i kabluje gorliwiej niż typek w areszcie wydobywczym. Jaki stąd wniosek? – Mówmy mądrzej!

Krawaty biało-czerwone – pojawiają się w materiałach retro dotyczących Samoobrony. Też już dzisiaj retro. Bez względu na to, jaki obrót przybierze awantura, Lepper–Lisowczyk nie będzie już dawnym Lepperem, bohaterem dowcipów.

Polityka 30.2007 (2614) z dnia 28.07.2007; Groński; s. 87
Reklama