Archiwum Polityki

Lechu, oddaj

Po odebraniu Lechowi Wałęsie – z inicjatywy naszego Ministerstwa Spraw Zagranicznych – vipowskiej obsługi na lotniskach w Niemczech i Wielkiej Brytanii, należy się spodziewać dalszych skoordynowanych posunięć. Na przykład – skoro Wałęsa taki cwaniak – przydzielenia mu do obsługi niepełnosprawnych funkcjonariuszy BOR oraz samochodu marki Polonez, którym swojego czasu usiłował się poruszać premier Pawlak (i jak wiadomo daleko nie ujechał). Niech teraz kombinuje. Dalej szłoby odebranie klęcznika w kościele św. Brygidy – za długoletnią postawę na klęczkach wobec Szajki z Okrągłego Stołu – oraz zakaz wyprawiania imienin i urodzin (paragraf: uciążliwość dla sąsiadów). Jednak dopiero szykowane uderzenie w wędki, haczyki, spławiki i przynęty byłego prezydenta (paragrafu jeszcze się szuka, ale jak się szuka, to się znajdzie) zdołają dopiec wyżej wymienionemu. Niech się poskarży Wisi, innej łże-noblistce.

Polityka 30.2007 (2614) z dnia 28.07.2007; Fusy plusy i minusy; s. 89
Reklama