Archiwum Polityki

Złotówką silni

Z badań ankietowych przeprowadzonych w czerwcu przez Demoskop wynikało, że na letnie wakacje wybiera się zaledwie co czwarty Polak, w tym co piąty za granicę. Pozostali urlopowy wypoczynek uznali za zbyt kosztowny luksus. Mimo to wiele regionów południowej Europy wyglądało tego lata tak, jakbyśmy dokonali tam zbiorowego narodowego desantu.

W lipcu i sierpniu na Riwierze Olimpijskiej panował wszechwładnie język polski. Greccy przedsiębiorcy szybko przystosowali się do koniunktury. Nikogo nie dziwią widoczne wszędzie polskojęzyczne napisy „sprzedaż futer”, „wyroby ze srebra” czy „kantor wymiany”. Podobnie jak wystawiane przed knajpkami jadłospisy ze schabowym na czele. Jak w domu. W najatrakcyjniejszych regionach Grecji nasze biura podróży wynajmują w całości hotele dwu- i trzygwiazdkowe.

Polityka 37.2001 (2315) z dnia 15.09.2001; Gospodarka; s. 62