Archiwum Polityki

O nieposłuszeństwie obywatelskim

W wywiadzie Jacka Żakowskiego z prof. Zdzisławem Krasnodębskim

[„Grzęznąca rewolucja”, POLITYKA 17/18]

ze zdziwieniem przeczytałem takie oto słowa prof. Krasnodębskiego dotyczące Andrzeja Leppera: „Też można powiedzieć, że on [A. Lepper] w jakimś sensie uprawiał nieposłuszeństwo obywatelskie”.

Czym jest w swojej istocie nieposłuszeństwo obywatelskie? Zarys koncepcji nieposłuszeństwa obywatelskiego sformułował w poł. XIX w. wybitny liberał Henry David Thoreau (który nie płacił przez 6 lat podatków, protestując przeciw niewolnictwu w USA). Sama koncepcja opiera się na świadomym, publicznym naruszeniu prawa. Motywem takich wystąpień jest protest przeciwko polityce rządu lub ustawodawcy. Nie chodzi jednak o to, aby obalić system władzy, ale wyrazić wolę naprawienia jego ułomności. Nie jest to próba szukania sprawiedliwości za krzywdy osobiste, celem powinno być działanie na rzecz dobra określonych grup lub całego społeczeństwa. Nieposłuszeństwo obywatelskie wyklucza możliwość użycia przemocy i zakłada gotowość do poddania się karze przewidzianej za naruszenie prawa. Dwa ostatnie warunki sprawiają, że tzw. lepperiady z oczywistych przyczyn nie mogą być zaklasyfikowane jako przejaw obywatelskiego nieposłuszeństwa.

Rafał Lawenda

Polityka 23.2006 (2557) z dnia 10.06.2006; Listy; s. 117
Reklama