Archiwum Polityki

Głód negocjacji

Wiadomo, że aby znaleźć optymalne rozwiązania, trzeba rozmawiać dużo i bez względu na koszty, dlatego absolutnie nie może dziwić informacja, że kilkunastu związkowców z branży energetycznej na negocjacje z zarządem firmy zamówiło cztery wina Faustino V (140 zł butelka), trzy butelki wódki Smirnoff Black, dwanaście półlitrowych Finlandii i dwanaście piw Żywiec.

Niechętni ruchowi związkowemu domorośli moraliści skłonni są uznać tego rodzaju obyczaje za patologię, ale związkowcy zapewniają, że o patologiach podczas negocjacji nie ma mowy, a jeśli jakieś pojedyncze przypadki patologii mają miejsce, to dopiero, gdy wynegocjuje się już wszystko do dna i nie wiadomo, co robić z resztą wieczoru.

Polityka 22.2008 (2656) z dnia 31.05.2008; Fusy plusy i minusy; s. 98
Reklama