Archiwum Polityki

„Kod” zdjęty w Chinach

Po niecałym miesiącu od premiery, w Chinach wydana została decyzja o natychmiastowym zdjęciu z ekranu – a raczej z 400 ekranów – kiczowatego „Kodu Leonarda da Vinci”, który cieszył się, także tu, wielkim powodzeniem. Oficjalne uzasadnienie: ochrona krajowej produkcji, brzmi absurdalnie. Co roku w chińskich kinach pojawia się tylko 20 komercyjnych filmów zagranicznych, głównie holywoodzkich – i nie stanowią konkurencji dla rodzimych. Inna, już nieoficjalna, wersja, tłumacząca, że to gest władz pod adresem miejscowego Kościoła katolickiego (niepodporządkowanego Watykanowi), też nie wytrzymuje krytyki. Co prawda chińska hierarchia katolicka wzywała do bojkotu „Kodu”, ale kto by się tym przejmował. Prawdziwą przyczyną, jak można domniemywać, było poruszenie wokół filmu. Tak czy inaczej, bawiąc promował religię, co w Chinach – mających wiele kłopotów z rosnącym podziemiem katolickim – musiało wzbudzić obawy.

Polityka 24.2006 (2558) z dnia 17.06.2006; Ludzie i wydarzenia. Świat; s. 18
Reklama