Archiwum Polityki

Nie damy, bo nie mamy

Dwie sztandarowe firmy polskiego przemysłu – Zakłady Cegielskiego w Poznaniu i Stocznia Szczecińska – splotły się w zabójczym uścisku. W Cegielskim brakuje pieniędzy na wypłatę, bo stocznia nie płaci za silniki okrętowe. Stocznia, do niedawna symbol udanej prywatyzacji i rynkowego sukcesu, być może wyjdzie z dziesiejszego załamania, ale Cegielski pewnie już tego nie doczeka.

Kiedy nastała gospodarka rynkowa, w Cegielskim nie czekano na cud. Zakład poddał się intensywnej kuracji odchudzającej. Szybko pozbyto się kosztownych obciążeń w postaci hal sportowych, stadionu, ośrodków wczasowych, hoteli robotniczych i 700 mieszkań zakładowych. Z molocha produkującego kilkadziesiąt różnych wyrobów wydzielono 8 spółek-córek, w których Cegielski ma 100-proc. udziały. W zakładzie macierzystym – HCP SA – pozostawiono głównie produkcję silników okrętowych.

Polityka 49.2001 (2327) z dnia 08.12.2001; Gospodarka; s. 62