Archiwum Polityki

Różnica płci

Wchodząc do restauracji w Düsseldorfie, otworzyłem świeżo poznanej Niemce drzwi i zostałem obrzucony gniewnym spojrzeniem jak człowiek, który próbuje umyślnie obrazić kobietę. Chwilę potem pomogłem jej zdjąć płaszcz i wtedy wybuchła oburzona pytając, czy ja myślę, że ona jest tak różna od mężczyzn, że nie umie sama zdjąć sobie płaszcza. Zrozumiałem, że mam do czynienia z kobietą postępową; potwierdziły to mocne słowa użyte w dalszej rozmowie. Mocne słowa w obcym języku nie robią żadnego wrażenia i często przeżywam chwilę niepokoju, nie mogąc sobie przypomnieć, jakie części anatomii rozmówca ma na myśli.

Polityka 49.2001 (2327) z dnia 08.12.2001; Zanussi; s. 97
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >