Archiwum Polityki

Rzeź na stoku

Najczęstsze kontuzje na narciarskich stokach to już nie złamania i skręcenia, lecz wstrząśnienia mózgu i poważne rany. – Na stok jedzie się teraz jak do rzeźni. Połowa wypadków to głębokie cięcia. Mógłbym wziąć dobrze naostrzoną siekierę i uderzyć kogoś w rękę albo w nogę – efekt będzie ten sam – zapewnia ratownik GOPR z Kotliny Kłodzkiej Tadeusz Bartosik. Z zeszłego roku ze stoków Zieleńca zapamiętano snowboardzistkę, która nie wyhamowała na końcu zjazdu i wybiła sobą przednią szybę w zaparkowanym nieopodal aucie.

Polityka 9.2008 (2643) z dnia 01.03.2008; Flesz. Ludzie i wydarzenia; s. 6