Archiwum Polityki

Mac is back

W akademii wojskowej miał opinię chuligana. Partyjni koledzy uważają go za nielojalnego luzaka, prawicowi konserwatyści za zdrajcę. Jest bohaterem wojennym, niedługo skończy 72 lata i po rezygnacji Mitta Romneya będzie kandydatem prawicy na prezydenta. Z dużymi szansami na zwycięstwo.

Dotychczasowe triumfy starego Maca, jak go nazywają, przewróciły do góry nogami teorie o amerykańskiej polityce, zdominowanej jakoby przez machiny partyjne, grupy nacisku i wielkie pieniądze. Choć McCaina zdążono już skreślić jako kandydata na prezydenta, to jego sukcesy z początku lutego pokazują, że z amerykańską demokracją nie jest aż tak źle. Jakie szanse na prezydenturę ma senator z Arizony to inna sprawa, ale jedno jest pewne: kampania z jego udziałem nudna nie będzie.

Polityka 7.2008 (2641) z dnia 16.02.2008; Świat; s. 55