Archiwum Polityki

Taki dobry profesor

Był pilnym studentem, lubianym asystentem na uczelni, potem wpadł na chwilę do warszawskiej kawiarni Niespodzianka i został ważnym politykiem Porozumienia Centrum, ministrem kolejnych rządów. Teraz Adam Glapiński wraca z historii przez otwarte drzwi szafy Lesiaka.

Adama Glapińskiego osobiście dotyczą na razie dwa, fragmentarycznie ujawnione, zapisy. Notatka z 9 lutego 1993 r.: „Z wiarygodnego źródła informacji uzyskano dane, że A. Glapiński ma związki z firmami E. i S. (pełne nazwy utajnione przez ABW) ze Szczecina. Właścicielem ich jest G. (dalej utajnione) koncesję na import paliwa. Wiosną 1992 r. (do końca utajnione)”. I informacja, że ma związki z aferą FOZZ.

Konstanty Miodowicz, przeciwko któremu min. Wassermann skierował doniesienie do prokuratury (o przekroczenie uprawnień, bo jako szef kontrwywiadu UOP zadekretował na piśmie działania operacyjne przeciwko środowiskom prawicowym), tłumaczy, że przedmiotem zainteresowania UOP nie były partie. – Nas interesowały osoby, które wkroczyły na drogę przestępstwa – mówi. – Jako człowiek odpowiedzialny nazwisk nie wymienię, bo ja dotrzymuję zobowiązań wynikających z tajemnicy służbowej. Dlatego na temat pana Glapińskiego też nie powiem. Poza jednym: jego rozporządzenie wprowadzające kontyngenty paliwowe było matką późniejszych afer.

Notatkę Lesiaka łatwo rozszyfrować. Firma E. to zapewne Elektrim (wtedy prywatyzowana centrala handlu zagranicznego), który dostał koncesję nr 1 na import paliw, a S. to Solo – prywatna spółka paliwowa ze Szczecina. Pan G. zaś to Arkadiusz Grochulski, biznesmen uważany dzisiaj za bossa mafii paliwowej. Ale wówczas on miał spółkę Trans-Sad, a Solo należała do Jerzego K., też szczecińskiego biznesmena, któremu postawiono zarzuty o oszustwa paliwowe. Prawdopodobnie Jan Lesiak tropił trochę po omacku. Mylił nazwy i nazwiska.

Glapiński był obserwowany, bo jako minister współpracy z zagranicą w rządzie Jana Olszewskiego wprowadził koncesje na handel paliwami.

Polityka 43.2006 (2577) z dnia 28.10.2006; Kraj; s. 40
Reklama