Archiwum Polityki

Od cynika do prawnika

Dla Micka Hallera sala sądowa to ring, na którym wygrywa nie prawo (i sprawiedliwość), ale ten, kto walczy skutecznie i bezwzględnie, często faulując. Adwokatowi trafia się prawdziwa gratka: ma bronić bogacza z Beverly Hills oskarżonego o próbę gwałtu. Haller poznaje coraz mroczniejszą przeszłość swojego klienta, okazuje się przy tym, że natrafia na niewyjaśnione do końca zdarzenia, z którymi zetknął się podczas swojej praktyki. „Adwokat” to prawdziwe zaskoczenie dla miłośników Michaela Connelly’ego.

Polityka 29.2006 (2563) z dnia 22.07.2006; Kultura; s. 52