Archiwum Polityki

Dama w futerale

Niebywały sukces „Impresjonistów” udowodnił, że Polacy chcą oglądać wielkie wystawy, takie same, jakie można podziwiać w światowych galeriach. Kłopot w tym, że nasze muzea nie mają wielkich pieniędzy. Dlatego z konieczności przemieniają się ze świątyń sztuki w samowystarczalne przedsiębiorstwa kulturalne.

O tym, że polskie muzea nie są równoprawnym partnerem kolekcji światowych, można było przekonać się dwa lata temu przy okazji wystawy „Sztuka cenniejsza niż złoto”. Ekspozycja będąca hołdem złożonym największemu polskiemu historykowi sztuki prof. Janowi Białostockiemu pomyślana była jako przegląd arcydzieł znajdujących się w rodzimych zbiorach. Mogliśmy wówczas oglądać obraz Rembrandta, rysunki i grafiki Dürera, Rubensa oraz innych artystów. Najbardziej bolesne było to, że w kilku muzealnych salach można było pomieścić prawie cały najważniejszy polski dorobek.

Polityka 11.2001 (2289) z dnia 17.03.2001; Kultura; s. 61