Archiwum Polityki

Polityka i obyczaje

• Jak należało oczekiwać, głównym bohaterem manifestacji zwolenników polskiego cukru został poseł Gabriel Janowski. „Daliście mi kiedyś kij, który poprowadzi nas do zwycięstwa” – zapewniał polityk. „Bądź jak Mojżesz, prowadź nas!” – odpowiedzieli manifestanci. Jak zauważył reporter „Życia Warszawy”, publiczność raczej chłodno przyjęła lidera Samoobrony, który też chciał poprzeć cukrowników. „Precz z Lepperem! – krzyczała część demonstrantów związanych z Radiem Maryja. – Kto cię tu zaprosił, idź do tego Niemca Leszka Millera!”.

• Wykorzystując ostatnie już dni zimy kilkudziesięciu mieszkańców Tarnowa postanowiło ulepić wielkiego bałwana, a następnie przewieźć go do Warszawy i ustawić przed Urzędem Rady Ministrów. Stefan Barakowski, główny budowniczy bałwana, wyznał „Gazecie Krakowskiej”: „Liczę na to, że pan premier zechce zrozumieć tę aluzję do rządowej polityki”.

• „Trybuna” prostuje i przeprasza: „Niezmiernie nam przykro, że we wczorajszym numerze błędnie napisaliśmy nazwisko pana premiera Jerzego Buzka. Przepraszamy. Redakcja”.

• Pięćdziesiąt pracownic płockiego Cotexu przyjechało do Warszawy, by porozmawiać z wojewodą mazowieckim o przyszłości swego zakładu, który nie zapewnia im zatrudnienia. Niezapowiedziana wizyta przybrała formę okupacji urzędu wojewódzkiego. Wojewoda Antoni Pietkiewicz, nie tracąc zimnej krwi, udał, że wychodzi na balkon zaczerpnąć świeżego powietrza, tymczasem przeszedł przez taras do innej części urzędu, a następnie spokojnie udał się do domu.

• „Nowe Państwo” odnotowało ostatnie zmiany w rządzie: „W show-biznesie objawił się nowy talent.

Polityka 11.2001 (2289) z dnia 17.03.2001; Polityka i obyczaje; s. 114
Reklama