Archiwum Polityki

Midas z Wołomina

W Katowicach ruszył proces, który odsłoni kulisy działalności polskiej mafii w świecie gospodarki i biznesu. Tylko jeden z 13 oskarżonych przyznaje się do winy i ujawnia szczegóły. To Stefan Sokół, barwna postać warszawskiego półświatka. Trochę sprawca, a trochę ofiara. Swoją wersję opowiedział „Polityce”.

Opowieść Sokoła (lat 58) to historia o bandytach, zabijaniu, skorumpowanych urzędnikach, oszukańczym biznesie i uwikłaniu, z którego nie ma jak się uwolnić. – Byłem elementem złego świata – przyznaje Sokół. – Najgorsze, że skrzywdziłem rodzinę, córka nigdy mi tego nie wybaczy.

Ekspiacja Stefana Sokoła jest zaskakująca, jeżeli zważyć, że jeszcze kilka lat temu był czarnym bohaterem materiałów prasowych o mafii wołomińskiej. Uważano go za ważną postać w hierarchii tej grupy.

Polityka 30.2006 (2564) z dnia 29.07.2006; Społeczeństwo; s. 81