Archiwum Polityki

Stinga podróż do źródeł

Kto by pomyślał, że dawny lider The Police nagra płytę w szacownej niemieckiej wytwórni specjalizującej się w muzyce poważnej? No cóż, to płyta z muzyką dawną i właściwie nie jest to fakt zaskakujący – Sting wielokrotnie deklarował zamiłowanie do klasyki, także tej współczesnej (z admiracją wyraża się na przykład o Lutosławskim). Dowland natomiast, wielki bard epoki elżbietańskiej, zafascynował go jako ktoś, kto dziś zapewne okupowałby czołówki list przebojów.

Polityka 44.2006 (2578) z dnia 04.11.2006; Kultura; s. 59