Archiwum Polityki

Układ ludzi na literę ch

Sprawa taśm Aleksandra Gudzowatego pokazuje, że nawet biznesmen z pierwszej setki najbogatszych Polaków nie może spokojnie rozmawiać we własnym domu, bo zaraz zostanie bez swojej wiedzy i zgody podsłuchany oraz nagrany przez ludzi, których sam zatrudnia. Gudzowaty przyjmuje zresztą ten fakt spokojnie, prawdopodobnie dlatego, że jest człowiekiem kulturalnym i wyrozumiałym. Tłumaczy, że jego ludzie tylko robią swoje, a on nie może im przeszkadzać. W końcu płaci im za to, żeby go ochraniali, i to nie tylko przed Michnikiem, ale i przed nim samym.

Polityka 44.2006 (2578) z dnia 04.11.2006; Fusy plusy i minusy; s. 96