Archiwum Polityki

Rebeliant

Zdążyliśmy się już przyzwyczaić, że w kinie bollywoodzkim aktorzy prezentują urodę zgodną z kanonami obowiązującymi w MTV, dylematy ekranowych postaci są rozwiązywane w rytmie hinduskiego disco, a akcja, obfitująca w nagłe i nieoczekiwane zwroty, toczy się wedle prostego schematu zaczerpniętego z babcinego romansu. Dla widzów, którzy gustują w tego typu łatwej i przyjemnej rozrywce, dwuipółgodzinny „Rebeliant” Ketana Mehty (jedna z najdroższych produkcji bollywoodzkich) będzie z pewnością pozycją nie do przegapienia.

Polityka 31.2006 (2565) z dnia 05.08.2006; Kultura; s. 56
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >