Archiwum Polityki

Bajki czarowne, bajki cudowne

Jakie to jednak dziwne uczucie – codziennie budzić się w bajce, w bajecznej rzeczywistości, gdzie każdy krok grozi potknięciem się o morał. Bajczarze są z siebie dumni: czują się spełnieni. Tak jak pewien chirurg zwierzający się kolegom:

– Operacja się udała. Szkoda, że pacjent już o tym się nie dowie.

Bajeczna rzeczywistość... Czym jest, jakże niesłusznie nazywany „nomenklaturą”, Bank Rezerw Kadrowych? To przecież nie jakieś naśladownictwo pomysłów komuny, lecz nawiązanie do znanej każdemu dziecku opowieści o Śpiących Rycerzach.

Polityka 31.2006 (2565) z dnia 05.08.2006; Groński; s. 93