Archiwum Polityki

Dowód w gumiakach

Po siedmiu latach przekładania terminów wprowadzenia nowych, bezpieczniejszych dowodów osobistych – wreszcie się udało. Rada Ministrów zaakceptowała wyniki przetargu na ich produkcję zorganizowanego przez MSWiA. Nie obyło się przy tym – z braku informacji i ciągot do utajniania wszystkiego, co się da – bez podejrzeń i oskarżeń o wybór najdroższej a najgorszej oferty, nieprzemyślane wydatkowanie z państwowej kiesy 1,1 mld zł, i o korupcję wreszcie.

Dotychczasowe dowody osobiste są łatwe do podrobienia. Papierowe książeczki wystawiane są w 2,7 tys. gmin, skąd co roku ginie (wraz z pieczątkami) kilkanaście tysięcy blankietów. Na początku 1993 r. uznano więc, że konieczne jest wprowadzenie nowego dokumentu identyfikacyjnego. Do grudnia 1999 r. terminy wprowadzenia nowych kart identyfikacyjnych (ID) przesuwano pięć razy.

W styczniu br. MSWiA zaprosiło do przetargu 10 firm; trzy polskie i siedem zagranicznych.

Polityka 29.2000 (2254) z dnia 15.07.2000; Wydarzenia; s. 18