Archiwum Polityki

16 przecznic

Detektyw na skraju załamania nerwowego (Bruce Willis mocno postarzały, z przylepionymi kretyńskimi wąsikami) kończy właśnie służbę i marzy już tylko o tym, by wypić kolejnego drinka i mieć święty spokój. Zanim to jednak nastąpi, musi jeszcze wykonać awaryjnie bardzo proste zadanie – mianowicie przetransportować drobnego przestępcę z aresztu do sądu, oddalonego o tytułowe „16 przecznic”, gdzie ów ma zeznawać jako świadek. Wydawać by się mogło – nic prostszego.

Polityka 32.2006 (2566) z dnia 12.08.2006; Kultura; s. 54