Archiwum Polityki

Mało ich...

Zainteresowanie Szwecją w świecie jest niewspółmierne do jej wielkości. Od połowy lat trzydziestych ten skandynawski kraj fascynuje i prowokuje oryginalnością rozwiązań ustrojowych. Szwedzka „trzecia droga”, „szwedzki model”, „szwedzkie państwo dobrobytu”, „szwedzka neutralność”... Te pojęcia utrwaliły się w europejskiej mentalności. Co znaczą dzisiaj?

Szwecja ma znów dobrą prasę. Amerykańskie tygodniki wyróżniły ją jako kraj wiodący w rewolucji informatycznej, europejskie media przyglądają się specyfice szwedzkiej demokracji, otwartemu społeczeństwu, wysiłkom Szwecji na rzecz równouprawnienia płci, ras, pokoleń, religii czy nawet seksualnych upodobań. Dobre recenzje ma także szwedzkie przewodnictwo w UE.

Historia Szwecji – nieuczestniczenie we współczesnych wojnach, wczesny i szybki rozwój gospodarczy, rozwój ruchów masowych, a także brak mniejszości narodowych i religijnych – sprawiła, że nie wykształcił się tu autorytarny system sprawowania władzy i podtrzymujące go klasy i instytucje.

Dodatki 11.2001 + Polityka. Szwedzi (90066) z dnia 17.03.2001; s. 4