Archiwum Polityki

Zostawcie nam czajki

Pisał w „Hymnach” Jan Kasprowicz: „Nad głębiami sennej, cichej wody, krzyk czajki się rozlega”. Nie jestem szczególnym wielbicielem poezji Kasprowicza. Razi mnie łatwość jego rymów, błahość metafor i pospolitość odwołań. Czajka właśnie była dla niego czymś codziennym i oczywistym.

W „Ptakach krajowych” (wydanie krakowskie z 1882, ortografia podług oryginału) Władysława Taczanowskiego czytamy: „Czajka u nas bardzo pospolita w całym kraju, znajduje się po wszystkich błotach, bagnach, łąkach wilgotnych, błotnistych wybrzeżach i mokrych odłogach; słowem gdzie tylko jakiekolwiek znajduje się błotko, wszędzie się osiedla w ilości zastosowanej do obszerności miejsca.

Polityka 33.2006 (2567) z dnia 19.08.2006; Stomma; s. 92