Archiwum Polityki

Molestowanie przyrody

Telewizyjne seriale i programy o zwierzętach coraz bardziej przypominają telenowele albo filmy akcji. Barwne osobowości jak Steve Irwin, który zginął na posterunku, zapewniają oglądalność, ale sama przyroda zdaje się schodzić na dalszy plan.

Dziesięć lat temu na widok Steve’a Irwina mocującego się na ekranie TV z krokodylem nikomu nie przyszłoby do głowy, że ma do czynienia z audycją przyrodniczą. Ale dziś tak właśnie zdobywa się widownię i popularność. „Łowca krokodyli” okazał się megahitem, podobnie jak inne pokazywane w Animal Planet seriale z udziałem Irwina i jego rodziny. Były jak filmy akcji, w których bohater zawsze wychodzi cało, a misja zostaje wypełniona – w tym przypadku chodziło o szczytny cel, m.

Polityka 38.2006 (2572) z dnia 23.09.2006; Nauka; s. 82