Archiwum Polityki

Pociąg do niezależności

Chciałbym i ja wreszcie zostać publicystą niezależnym, ale jak to zrobić? Kto i gdzie przyjmuje zapisy? Ile kosztuje wpisowe? Od kiedy pamiętam, dziennikarze niezależni byli antyrządowi. Kto był przeciw – ten był niezależny. Gdy w końcu i ja postanowiłem być „przeciw” i choć raz być niezależny, okazało się, że pociąg z dziennikarzami niezależnymi odjechał już na stanowiska. Bo teraz, żeby być niezależnym, trzeba być „za”. Przegapiłem ten moment, kiedy w pociągu do władzy była nawet specjalna promocja i niezależni publicyści rozsiedli się wygodnie w fotelach zarezerwowanych dla prezesów i dyrektorów wagonu I klasy, każdy z miejscówką do PAP, TVP czy do Polskiego Radia.

Polityka 38.2006 (2572) z dnia 23.09.2006; Passent; s. 112