Archiwum Polityki

Wyrzuty sumienia

Zostałem jurorem konkursu na najlepszą pracę opisującą zmagania niepełnosprawnych z losem. Znalazłem na biurku stos krótkich maszynopisów wydanych w tomiku „Przełom tysiąclecia” i zanurzyłem się w lekturze (pospiesznej, bo wszystko co robię ostatnio, muszę robić szybko. Jeśli robię coś wolno, to na pewno tego nie dokończę).

Przysłane na konkurs historie (zapewne przesiane przez organizatorów) stanowią nieodmiennie tak zwane succes stories. Język polski nie ma prostego, obiegowego tłumaczenia tego amerykańskiego prefabrykatu, ponieważ nie zwykliśmy wyróżniać opowiadań o tym, co się powiodło, wśród powodzi opowiadań o tym, co się ludziom w życiu nie udało.

Polityka 27.2000 (2252) z dnia 01.07.2000; Zanussi; s. 97