Archiwum Polityki

Zibi zwycięzca

Jedni uważają go za Balcerowicza polskiej piłki, inni twierdzą, że najważniejszy dla niego jest on sam. Zdobył sławę, pieniądze, tytuł najwybitniejszego polskiego piłkarza 80-lecia oraz fotel wiceprezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Jak twierdzi, ma już wszystko, czego potrzebuje, a pracuje dlatego, że lubi. Nie pragnie być trenerem reprezentacji ani politykiem, ale jego krytycy są pewni, że jeśli Zibi mówi, że czegoś nie pragnie, to znaczy, że będzie chciał to osiągnąć.

Przez kilka lat Zbigniew Boniek głośno powtarzał, że z działaczami PZPN nie chce mieć nic wspólnego, potem został doradcą ówczesnego prezesa Mariana Dziurowicza. Po roku stał się jego wielkim wrogiem, zaś w wywiadach twierdził tajemniczo, że gdyby chciał na Dziurowicza ponarzekać, to prezesowi „dupa by się zagotowała”.

Zaprzeczał jakoby pragnął zająć jego fotel, bo lekarz mu tego stanowczo zabrania. Niedługo potem jako pierwszy zgłosił swoją kandydaturę w wyborach na sternika związku.

Polityka 10.2001 (2288) z dnia 10.03.2001; Społeczeństwo; s. 88