Archiwum Polityki

Rząd przedwyborczy

Rząd Jerzego Buzka z każdym dniem staje się konstrukcją polityczną coraz bardziej skomplikowaną. Na dobrą sprawę przed każdym posiedzeniem Rady Ministrów premier powinien członkom swego gabinetu zadawać dwa pytania: pan dziś w jakim komitecie wyborczym? czy to komitet jeszcze prorządowy, czy już opozycyjny? Dopiero potem premier sam sobie mógłby zadać pytanie: czy z tą drużyną da się jeszcze rządzić.

Przedwyborcze przetasowania sprawiły, że tak partyjnie zróżnicowanej Rady Ministrów jeszcze nie było. Można powiedzieć, że koalicyjny rząd AWS-UW był monolitem wobec stanu obecnego. Dziś, gdzie spojrzeć, to nie tylko inna partia, co w końcu nie byłoby niczym nadzwyczajnym, bowiem AWS od początku była koalicją wielu ugrupowań, ale zupełnie inny komitet wyborczy, co już sytuację poważnie zmienia. Kampania wyborcza ma swoje prawa, jest konkurencją budowaną w opozycji do rządzących, opiera się na kontestacji przynajmniej fragmentów polityki rządu.

Polityka 23.2001 (2301) z dnia 09.06.2001; Kraj; s. 20