Archiwum Polityki

Rezerwy nasze i cudze

W ostatnich miesiącach, dzięki utrzymywaniu się wysokich stóp procentowych i zainteresowaniu Polską kapitału spekulacyjnego, nasza narodowa waluta wyraźnie się wzmocniła. Część ekonomistów ostrzega, że kurs złotego jest już nierealnie wysoki i jeśli saldo w bilansie płatniczym państwa zacznie się pogarszać, to grozi nam finansowy kryzys. W takiej sytuacji – oby do niej nie doszło – ogromnie liczą się rezerwy walutowe państwa; mogą posłużyć do podtrzymania kursu i zachowania stabilności gospodarki. Na świecie największe rezerwy ma Japonia, choć po prawdzie aż tak wielkich nie potrzebuje. Nasze są znacznie szczuplejsze, ale i tak przyzwoite. W każdym razie na czarną godzinę wystarczą.

Polityka 23.2001 (2301) z dnia 09.06.2001; Gospodarka; s. 66
Reklama