Archiwum Polityki

Zmienić ten okropny świat

Antyglobaliści wszystkich krajów łączą się i nawet mają swojego Marksa

Niemal przed każdym zjazdem możnych tego świata: przed szczytami ONZ i UE, przed dorocznymi kongresami Światowej Organizacji Handlu (WTO) czy Międzynarodowego Funduszu Walutowego (IMF), przeciwnicy globalizacji skrzykują się i pędzą do Waszyngtonu, Seattle, Genewy, Bangkoku, Pragi, Nicei, a przede wszystkim do Davos, na tę Czarodziejską Górę w Szwajcarii, gdzie co roku obraduje Światowe Forum Gospodarcze. Nie stanowią jednej partii. Nie mają spójnego programu, nie są – która by to już była?

Polityka 23.2001 (2301) z dnia 09.06.2001; Społeczeństwo; s. 86