Archiwum Polityki

Nieprzyzwoita fascynacja

Zacząłem pisać o Turcji i zatrzymałem się w połowie, a kartka już była pełna. Wcześniej trafiłem do Libanu i znów wspomnienie tej podróży odpływa, a nie napisałem o tym ani słowa, a tu jeszcze jedna nie opisana wyprawa na Bałkany, a więc wszystko w kręgu dawnego imperium Otomanów. Niedawno, będąc w Hiszpanii, przypomniałem sobie tę historyczną ciekawostkę, że na dwóch krańcach łacińskiej, czyli zachodniej, Europy przez wiele wieków istniało to samo tureckie sąsiedztwo: Hiszpanie na Gibraltarze i nasza Rzeczpospolita gdzieś na Podolu, w Kamieńcu, sąsiadowała z Turkami.

Polityka 26.2000 (2251) z dnia 24.06.2000; Zanussi; s. 113