Archiwum Polityki

Prawo nabyte do absurdu

W Peerelu był dowcip o dwóch informacjach, dobrej i złej. Dobra – otrzymaliśmy z ZSRR pięć milionów par butów. Zła – ale do podzelowania. Podobnie rzecz dzisiaj wygląda z samochodami. Sprowadziliśmy w ubiegłym roku z Zachodu ponad 200 tys. aut, ale rozbitych. Import pojazdów, które wcześniej trafiły na złom, wydaje się absurdalny, ale my nie do takich absurdów zdążyliśmy przywyknąć. Powstała nagle potężna gałąź gospodarki – laweciarzy sprowadzających rozbite auta i rzemieślników je naprawiających.

Polityka 21.2001 (2299) z dnia 26.05.2001; Komentarze; s. 13