Archiwum Polityki

Cytaty

Prezydent Vaclav Havel skrytykował Rosję oponującą przeciwko rozszerzeniu NATO: „Uważam za absurdalne, że duży i potężny kraj jest zaniepokojony perspektywą przyłączenia się do Sojuszu trzech demokratycznych republik leżących przy jego granicach. Rosja nie zasługuje na to, byśmy się wobec niej zachowywali jak wobec trędowatego, kaleki czy dziecka, którego zachcianki, choćby nie wiem jak niebezpieczne, miały być rozumiane i tolerowane”. Ustąpić przed ostrzeżeniami Moskwy to tylko naśladować dni paktu Ribbentrop-Mołotow, który pozwolił Moskwie i Berlinowi podzielić Europę w 1939 r., dodaje Havel. Wie on, że Praga będzie gościć szczyt NATO w 2002 r. i że tam mogą zapaść historyczne decyzje, na przykład przyjęcie krajów bałtyckich. Tak jak wielu innych ekspertów od spraw rosyjskich Havel jest przekonany, że postsowiecka Moskwa uznaje tylko siłę i że siła, a nie ustępliwość, prowadzi do dialogu i odpowiednich rezultatów. Havel wierzy, że upór NATO może stępić pazury Moskwy. Chce Rosji pokornej i oswojonej, aż Moskwa dowiedzie, że jest partnerem godnym zaufania. Dla człowieka z pokolenia Havla – wiara w Rosję miłą i łaskawą to czysta fikcja. Dla niego ów kraj jest przyszłym wrogiem i zbyt szybko mija czas, kiedy jeszcze można rozpiąć wokół niego aksamitną kurtynę.

The Prague Post, Praga

Polityka 21.2001 (2299) z dnia 26.05.2001; Cytaty; s. 14
Reklama