Archiwum Polityki

Emerycka polka galopka

W atmosferze skandalu premier – na wniosek wicepremiera Longina Komołowskiego – odwołał prezesa ZUS prof. Lesława Gajka. Z lawiny informacji i insynuacji nie sposób wyłowić najważniejszej, czyli merytorycznych powodów dymisji prof. Gajka. Trudno bowiem za taki uznać fakt, że prezes oraz odpowiedzialna za reformę emerytalną Ewa Lewicka przestali nagle móc ze sobą współpracować.

Jeszcze kilka dni przed zdymisjonowaniem prezesa Gajka w piśmie do marszałek Senatu wiceminister pracy Ewa Lewicka podkreślała, że „w efekcie wdrażanego programu naprawczego sytuacja zarówno samego ZUS, jak i Funduszu Ubezpieczeń Społecznych jest w chwili obecnej znacznie lepsza niż w ciągu wielu poprzednich lat”. Zakład nie tylko spłacił wszystkie długi bankom komercyjnym, ale też znacznie poprawił ściągalność składek. O ile w 1999 r. wpływy z tego tytułu wynosiły 56,6 mld zł, to rok później już 68,6 mld.

Polityka 21.2001 (2299) z dnia 26.05.2001; Wydarzenia; s. 16